Daisy i Pola były przyjaciółkami już od czasów piaskownicy. Cały czas trzymały się razem, przysięgały sobie dozgonną przyjaźń. Nie brały w ogóle pod uwagę faktu, że cokolwiek mogłoby je poróżnić i zniszczyć łączącą je więź. Żadna z nich nie podejrzewała, że kiedykolwiek się zakocha... w kobiecie... Pociąg do siebie odkryły w latach szkoły średniej. Były nierozłączne, jena szkoła, jedna ławka szkolna.
Daisy pokochała przyjaciółkę całym sercem. Wiedziała, że nigdy nie obdarzy żadnego mężczyzny takim uczuciem, jakim darowała Polę. Nie przyznała się jednak do tego przyjaciółce bojąc się odrzucenia. W ogóle nie sądziła, że może być dla niej kimś więcej aniżeli najserdeczniejszą koleżanką.
Pola przeżywała wewnętrzną wojnę ze sobą. Przerażała sama siebie. Jak to możliwe, że kocha Daisy?! Chcąc odgonić od siebie „głupie myślenie”, Pola często spotykała się z chłopakami, chodziła na randki. Nigdy jednak nie potrafiła przełamać się i pozwolić się pocałować któremukolwiek ze swych adoratorów. Całować, dotykać, pieścić i kochać Pola chciała jedynie Daisy. Te wszystkie randki były dla nie tylko przykrywką, żeby6 się nie wydało. Aż do pewnego czasu...
Daisy przygotowywała imprezę z okazji swoich osiemnastych urodzin. Zaprosiła wiele koleżanek i kolegów. Jak wiadomo, osiemnastka= alkohol. Impreza zakończyła się koło 3 nad ranem. Pola została, by pomóc choć odrobinę posprzątać. Skończyły, gdy dochodziła już 4. Pola postanowiła zostać na resztę nocy u przyjaciółki, gdyż nie napawało jej optymizmem powrót o tej godzinie przy 25-stopniowym mrozie.
Jak zwykle, gdy dziewczyny spały u siebie, miały dzielić jedno łóżko. Pola jednak zdecydowała się przed snem na prysznic. Daisy położyła się spać jak zwykle, w samej bieliźnie. Pola pod prysznicem musiała ochłonąć i wytrzeźwieć, by móc zapanować nad pragnieniami zbliżenia z przyjaciółką. Stała pod prysznicem już ponad 20 minut, właśnie wychodziła z kabiny, kiedy do łazienki weszła wciąż pijana Daisy. Zawstydziła się trochę, gdyż nie spodziewała się nikogo zastać w toalecie. Urzeczona widokiem nagiej przyjaciółki, nieświadoma swoich poczynań, zbliżyła się do niej, przytuliła i pocałowała. Zaszokowana, ale i uradowana Pola pogłębiła pocałunek i objęła Daisy. Wiedziała, że nie powinna w ten sposób wykorzystywać przyjaciółki, ale nie mogła się od tego powstrzymać. Wciąż wilgotna na całym ciele, załapała Daisy za rękę i zaprowadziła do jej pokoju. Ułożyła przyjaciółkę na stłamszonej pościeli i zaczęła całować. Pieściła ustami twarz, uszy i usta dziewczyny. Składała czułe pocałunki za uszami Daisy szepcząc słowa miłości, jaką ją obdarzyła. Daisy, dotąd biernie uczestnicząca w tym wszystkim, wzięła dłoń przyjaciółki i ułożyła na nabrzmiałej już piersi. Zaskoczona Pola wprawnym ruchem rozpięła jej stanik. Delikatnymi ruchami zaczęła pieścić jej piersi, palcami drażniąc różową sutkę. Ta jak na zawołanie stwardniała. Urzeczona widokiem Pola pochyliła się nad biustem przyjaciółki i wzięła do ust sterczącą sutkę. Językiem zaczęła po niej wodzić i powoli ssać. Drugą pierś pieściła dłonią. Zachwycona Daisy jęknęła w rozkoszy. Widząc zadowolenie przyjaciółki, Pola postanowiła posunąć się i krok dalej. Nie zaprzestając pocałunków zsunęła się na jej brzuch. Cmoknęła jej kobiecość przez kuse majteczki z czarnej, delikatnej koronki, po czym zjechała ustami w dół. Głaskała i całowała uda przyjaciółki. Językiem delikatnie drażniła ich wewnętrzną stronę. Powoli wsunęła jeden palec pod brzeg majteczek i przesunęła go w dół, skrupulatnie pomijając jej pączek. Rozpalona Daisy uniosła biodra w górę, dając pozwolenie na ściągnięcie zbędnej bielizny. Jej prośba została wysłuchana i Pola wolnym ruchem zsunęła z przyjaciółki mokre od soków majteczki.
Kiedy obie dziewczyny były już nagie, Pola kontynuowała wędrówkę po ciele rozpalonej przyjaciółki. Całowała jej stopy. Pocałunkami tworzyła sobie ścieżkę do upragnionego celu– wilgotnej muszelki Daisy. Daisy wiła się w rozkoszy. Pola zaczęła całować cipkę przyjaciółki najpierw z wierzchu, omijając najbardziej spragnione dotyku jej części. Całując wewnętrzną stronę ud dziewczyny, wsunęła w nią powoli i delikatnie paluszek, po czym zaczęła nim poruszać do przodu i do tyłu, co po chwila przyspieszając. Kiedy widziała, że Daisy już prawie szczytuje zaprzestała ruchów palcami i po chwili, kiedy ta ochłonęła trochę, zbliżyła do jej łona swoją twarz. Cmoknęła Daisy w mokre wargi i zaczęła ją pieścić językiem. Rozpalona do czerwoności dziewczyna zagryzając wargi jęknęła w orgazmie.
Wyczerpane dziewczyny opadły na pościel. Zauroczona doznaniami Daisy przytuliła i złożyła pocałunek na ustach przyjaciółki. Pola zdała sobie sprawę, że przyjaciółka jest już całkowicie trzeźwa i zrobiło jej się wstyd, że nie potrafiła zatrzymać swojej żądzy, i że Daisy poznała jej tajemnicę. Daisy z błogim uśmiechem pogłaskała Polę po policzku.
– Daisy, ja Cię przepraszam... Wybacz, proszę... Poniosło mnie... Sama wiesz... Alkohol i w ogóle...– zaczęła się tłumaczyć Pola.
– Poluś, Kochanie... nie przepraszaj. Widzę, że chciałaś tego tak samo mocno jak i ja. Pozwól, że teraz ja Tobie sprawię przyjemność, przynajmniej taką, jakiej Ty mnie dostarczyłaś.
Daisy obróciła się na bok i wzięła w dłoń pierś Poli. Drugą zaczęła pieścić ustami i językiem. Przeniosła się na wyższe partie ciała przyjaciółki. Zaczęła ją całować po szyi i całej twarzy. Złożyła na jej Utach namiętny pocałunek, który został odwzajemniony. Dłońmi gładziła brzuch, piersi i wewnętrzną stronę ud Poli. Wciąż całując rozpoczęła penetrować przyjaciółkę dwoma placami jednocześnie. Wysunęła z niej je i zbliżyła do ich złączonych w głębokim pocałunku ust. Obie zasmakowały soków Poli. Daisy wodziła ustami po całym ciele przyjaciółki skrupulatnie omijając jej kobiecość. Kiedy postanowiła posmakować jej wilgotnego pączka, zrobiła to szybko i zachłannie, dokładnie spijając wszystkie krople cudownego nektaru Poli. Lizała językiem jej wargi sromowe, delikatnie ssała jej łechtaczkę, co chwila zwiększając siłę ciągu. Wsunęła język do jej wnętrza, i zaczęła nim poruszać. Pola jęknęła i wiła się na łóżku w ekstazie.
Kiedy pola doszła już do siebie, Daisy złożyła na ustach przyjaciółki pocałunek. Wsunęła się pod kołdrę, przytuliły i usnęła nagie w swych ramionach.
Następnego dnia z rana, obie zawstydzone, wyjawiły sobie uczucia i ponownie, zmęczone pieszczotami usnęły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz